<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Psycholog u psychologa</title>
	<atom:link href="http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/</link>
	<description>Just another WordPress weblog</description>
	<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 11:37:13 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5</generator>
		<item>
		<title>By: Marcia</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-6134</link>
		<dc:creator>Marcia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Oct 2008 17:14:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-6134</guid>
		<description>You write very well.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>You write very well.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Psychologium &#187; Kiedy psycholog rezygnuje&#8230;</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-2531</link>
		<dc:creator>Psychologium &#187; Kiedy psycholog rezygnuje&#8230;</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 18:40:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-2531</guid>
		<description>[...] mogą mieć miejsce jeszcze inne sytuacje. W jednym z wcześniejszych postów Psycholog u psychologa pisałem o tym, że psycholog jako żywy człowiek także ma swoją psychikę i czasami (mimo [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] mogą mieć miejsce jeszcze inne sytuacje. W jednym z wcześniejszych postów Psycholog u psychologa pisałem o tym, że psycholog jako żywy człowiek także ma swoją psychikę i czasami (mimo [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dominik</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1969</link>
		<dc:creator>Dominik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jun 2008 05:13:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1969</guid>
		<description>Musi... to wymóg etyczny... nie jest to oczywiście zapisane w prawie, ale jest w kodeksie psychoterapeuty, a ten kodeks obowiązuje każdego uczciwego terapeutę...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Musi&#8230; to wymóg etyczny&#8230; nie jest to oczywiście zapisane w prawie, ale jest w kodeksie psychoterapeuty, a ten kodeks obowiązuje każdego uczciwego terapeutę&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ann</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1889</link>
		<dc:creator>ann</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 18:10:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1889</guid>
		<description>Tak się zastanawiam, bo różnie piszą na ten temat... Czy psychoterapeuta MUSI poddawać się superwizji, czy to jest jego dobrowolna decyzja?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się zastanawiam, bo różnie piszą na ten temat&#8230; Czy psychoterapeuta MUSI poddawać się superwizji, czy to jest jego dobrowolna decyzja?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dominik</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1888</link>
		<dc:creator>Dominik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 06:15:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1888</guid>
		<description>Ann, 

dziękuję za Twój komentarz, temat superwizji jest osobnym, bardzo ważnym zagadnieniem... jest to także element niezbędny, głównie z punktu widzenia dalszego kształcenia psychoterapeuty ale także swego rodzaju 'kontroli' nad terapeutą... 

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ann, </p>
<p>dziękuję za Twój komentarz, temat superwizji jest osobnym, bardzo ważnym zagadnieniem&#8230; jest to także element niezbędny, głównie z punktu widzenia dalszego kształcenia psychoterapeuty ale także swego rodzaju &#8216;kontroli&#8217; nad terapeutą&#8230; </p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ann</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1885</link>
		<dc:creator>ann</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 21:01:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1885</guid>
		<description>"upraszczając, to trochę tak jakby instruktorem na prawo jazdy była osoba, która tylko zna przepisy ruchu ale sama nie jeździ samochodem i prawa jazdy nie ma…"
To bardzo dobre porównanie. Sama korzystam z pomocy terapeuty  i dzięki temu, że poinformowała mnie, że sama poddaje sie superwizji, mam do niej większe zaufanie i wydaje mi się bardziej "ludzka" :) Zamierzam studiować psychologię i gdybym w przyszłości zdecydowała się na zostanie psychoterapeutą, jestem pewna, że moje osobiste doświadczenia będą na wagę złota.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;upraszczając, to trochę tak jakby instruktorem na prawo jazdy była osoba, która tylko zna przepisy ruchu ale sama nie jeździ samochodem i prawa jazdy nie ma…&#8221;<br />
To bardzo dobre porównanie. Sama korzystam z pomocy terapeuty  i dzięki temu, że poinformowała mnie, że sama poddaje sie superwizji, mam do niej większe zaufanie i wydaje mi się bardziej &#8220;ludzka&#8221; <img src='http://www.psychologium.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Zamierzam studiować psychologię i gdybym w przyszłości zdecydowała się na zostanie psychoterapeutą, jestem pewna, że moje osobiste doświadczenia będą na wagę złota.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dominik</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1749</link>
		<dc:creator>Dominik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jun 2008 19:25:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1749</guid>
		<description>Twoje odczucia są całkowicie zrozumiałe... często na początku może się wydawać, że to dziwne, żeby psycholog sam miał takie doświadczenia... ale tak jest tylko na początku, szczególnie jeśli samemu ma się jeszcze małe doświadczenia z pomocą psychologiczną... oczekiwalibyśmy pozycji eksperckiej... szybko to się jednak zmienia kiedy poza się specyfikę takich spotkań... na dzień dziejszy nie wyobrażam sobie możliwości pomocy komuś bez doświadczeń własnych jako pacjent... upraszczając, to trochę tak jakby instruktorem na prawo jazdy była osoba, która tylko zna przepisy ruchu ale sama nie jeździ samochodem i prawa jazdy nie ma...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Twoje odczucia są całkowicie zrozumiałe&#8230; często na początku może się wydawać, że to dziwne, żeby psycholog sam miał takie doświadczenia&#8230; ale tak jest tylko na początku, szczególnie jeśli samemu ma się jeszcze małe doświadczenia z pomocą psychologiczną&#8230; oczekiwalibyśmy pozycji eksperckiej&#8230; szybko to się jednak zmienia kiedy poza się specyfikę takich spotkań&#8230; na dzień dziejszy nie wyobrażam sobie możliwości pomocy komuś bez doświadczeń własnych jako pacjent&#8230; upraszczając, to trochę tak jakby instruktorem na prawo jazdy była osoba, która tylko zna przepisy ruchu ale sama nie jeździ samochodem i prawa jazdy nie ma&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Svan</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1748</link>
		<dc:creator>Svan</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jun 2008 19:18:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1748</guid>
		<description>Jakiś czas temu brałam udział w dyskusji na temat tego czy chciałabym brać udział w terapii prowadzonej przez osobę która sama miała w swoim życiu doświadczenia jako pacjent.
Wtedy trzymałam się stanowiska, ze nawet jesli mój terapeuta miał takie doświadczenie, to ja nie chciałabym o tym wiedzieć.
Spotkałam się ostatnio z wypowiedziami psychologów, którzy mówili o terapii, odwołując się jednocześnie do własnych doświadczeń-gdy byli pacjentami.
W tej chwili gdybym kontynuowała tę dyskusję moje stanowisko byłoby zupełnie inne - nie wyobrażam sobie bym mogła uczestniczyć w psychoterapii prowadzonej przez kogoś kto takich doświadczeń nie ma. Nie miałam jednak pojęcia, ze tak wielu psychologów, terapeutów korzystało kiedyś z takiej pomocy.
Myślę, ze relacja z terapeutą jest bardzo specyficzna: zaufanie i poczucie bezpieczeństwa jest podstawą do prowadzenia skutecznej terapii. Świadomość wspólnych doświadczeń zbliża i pozwala się otworzyć.
To tak w skrócie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu brałam udział w dyskusji na temat tego czy chciałabym brać udział w terapii prowadzonej przez osobę która sama miała w swoim życiu doświadczenia jako pacjent.<br />
Wtedy trzymałam się stanowiska, ze nawet jesli mój terapeuta miał takie doświadczenie, to ja nie chciałabym o tym wiedzieć.<br />
Spotkałam się ostatnio z wypowiedziami psychologów, którzy mówili o terapii, odwołując się jednocześnie do własnych doświadczeń-gdy byli pacjentami.<br />
W tej chwili gdybym kontynuowała tę dyskusję moje stanowisko byłoby zupełnie inne - nie wyobrażam sobie bym mogła uczestniczyć w psychoterapii prowadzonej przez kogoś kto takich doświadczeń nie ma. Nie miałam jednak pojęcia, ze tak wielu psychologów, terapeutów korzystało kiedyś z takiej pomocy.<br />
Myślę, ze relacja z terapeutą jest bardzo specyficzna: zaufanie i poczucie bezpieczeństwa jest podstawą do prowadzenia skutecznej terapii. Świadomość wspólnych doświadczeń zbliża i pozwala się otworzyć.<br />
To tak w skrócie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dominik</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1547</link>
		<dc:creator>Dominik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jun 2008 10:26:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1547</guid>
		<description>Najczęsciej dzieje się to w ten sposób, że już podczas kształcenia się na psychoterapeutę, taka osoba podejmuje praktykę w ograniczonym zakresie, pod intensywną superwizją... ma to miejsce w okolicy drugiego, trzeciego roku roku szkoły terapii... a po jej zakończeniu i przejściu terapii własnej, osoba uzyskuje uprawnienia do prowadzenia psychoterapii...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Najczęsciej dzieje się to w ten sposób, że już podczas kształcenia się na psychoterapeutę, taka osoba podejmuje praktykę w ograniczonym zakresie, pod intensywną superwizją&#8230; ma to miejsce w okolicy drugiego, trzeciego roku roku szkoły terapii&#8230; a po jej zakończeniu i przejściu terapii własnej, osoba uzyskuje uprawnienia do prowadzenia psychoterapii&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Svan</title>
		<link>http://www.psychologium.net/psycholog-u-psychologa/#comment-1546</link>
		<dc:creator>Svan</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jun 2008 10:23:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.psychologium.net/?p=16#comment-1546</guid>
		<description>Mam jeszcze pytanie. Zanim terapeuta rozpocznie własną praktykę, musi się odpowiedni przygotować. Na czym to polega? Co się dzieje po zakończeniu szkoły? Kto ostatecznie decyduje o tym, ze ktoś jest gotowy by prowadzić terapię?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam jeszcze pytanie. Zanim terapeuta rozpocznie własną praktykę, musi się odpowiedni przygotować. Na czym to polega? Co się dzieje po zakończeniu szkoły? Kto ostatecznie decyduje o tym, ze ktoś jest gotowy by prowadzić terapię?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
