Psychologium

Psychologia dla Ciebie

Iść czy nie iść?

Filed under: Psychologia — Dominik at 10:26 am on Thursday, May 1, 2008

Często napotykamy w swoim życiu różnego rodzaju trudności. Coś się nam nie udaje, nie dostajemy tego, co dla nas ważne, nie rozumie nas partner, szef, nawet własne dziecko traktuje bez szacunku. Lista mogłaby być długa i dla każdego inna. Jednak staramy się radzić sobie z tymi przeciwnościami na bardzo różne sposoby. Często są one skuteczne, twórcze, przykłady takie to chociażby szczera, uczciwa rozmowa czy pomoc przyjaciół. Jednak czasem mogą być niezbyt przemyślane i korzystne dla nas i sytuacji, np.: eskalacja konfliktu, kłamstwo, przekierowanie energii na czynności zastępcze, ucieczka w nałogi. Takie środki zaradcze potrafią na krótko pomóc, jednak najczęściej w dłuższej perspektywie nie sprawdzają się. Zdarzyć się również może, że życie już ?tak nas przytrze?, że ciężko znaleźć jakikolwiek środek zaradczy. Nie pomaga nic ? ani rozmowy, ani płacz ani uśmierzanie bólu. Jest on tak dotkliwy, że paraliżuje życie? szczególnie jeśli sytuacja pojawia się nagle w naszym życiu bądź przeciwnie ? przytrafia nam się podobna już któryś raz z rzędu. W takich sytuacjach pojawia się czasem własna lub cudza myśl: a może pójść do psychologa?

Czy to takie proste?

Wydawało by się, że tak. Kiedy boli nas coś fizycznie albo czujemy się źle bez trudu udajemy się do lekarza. Nie ma w tym żadnej niepewności, wątpliwości ani mistyki. Jednak kiedy boli nas coś psychicznie, nawet tak mocno że nie daje żyć, wielu osobom bardzo ciężko podjąć decyzję i udać się po pomoc. A przecież psycholog to w pewnym sensie odpowiednik lekarza, tyle że dla sfery psychicznej.

Skąd takie trudności i opory?

Po pierwsze wydaje mi się, że ?pójście do psychologa? ma w naszym polskim kręgu kulturowym dość negatywne zabarwienie i wywołuje uczucie wstydu. Kojarzy się z zaburzeniami psychicznymi, ludźmi potocznie nazywanymi wariatami, szaleństwem, w najlepszym wypadku przyznaniem się do nie radzenia sobie czyli bycia w jakiś sposób słabym. Często propozycja skorzystania z takiej pomocy może spotkać się z ostrą kontrą: ?Nie jestem przecież wariatem!?. Oczywiście że nie. Nie jesteś. Ale czy trzeba być koniecznie wariatem żeby korzystać z pomocy? Do lekarza też nie udajemy się tylko w stanie agonii lecz znacznie wcześniej. Psycholog to osoba dobrze przygotowana do pomocy w życiowych trudnościach. Mniejszych i większych.

Po drugie, sądzę, że ludzie często mylą i wrzucają do jednego worka psychologa, psychiatrę, o psychoterapeucie nie wspominając. A nie są to tożsame osoby. Stąd też starałem się wyjaśnić różnice między tymi fachowcami w tym tekście Psycholog, psychiatra, psychoterapeuta ? kto jest kim?.

Spotkałem się też często z obawami związanymi z samym kontaktem z psychologiem czyli drugą żywą osobą. Czy on nie będzie się ze mnie śmiał? Czy moje problemy są na tyle ważne żeby zawracać mu głowę? Co sobie o mnie pomyśli? Czy będę w stanie otwarcie mówić o mojej sytuacji? Są to zrozumiałe i całkowicie naturalne wątpliwości. Szczególnie jeśli rozważa się pierwsze spotkanie z psychologiem. Warto pamiętać o tym, że psycholog to osoba która po pierwsze na co dzień zajmuje się ludźmi i ich sytuacjami i każda osoba jest dla niego tak samo ważna. Z pewnością powstrzyma się od wartościowania i ocen zarówno osoby jak i tego z czym przyszła. To nie tylko kwestia kształcenia ale i etyki obowiązującej wykonujących ten zawód. Po drugie psycholog to osoba, która najczęściej potrafi stworzyć odpowiednie warunki do tego, aby osoba uzyskała zdolność do mówienia o swoich problemach a następnie zajęcia się nimi. A o to tak naprawdę tutaj chodzi.

Czy zawsze?

Daleki jestem jednak od tego aby pochwalać i promować drugą skrajność, zauważalną często w społeczeństwach mających inną tradycję korzystania z pomocy psychologicznej, np. Stanach Zjednoczonych. Chodzenie do psychologa czy terapeuty z każdym drobiazgiem, przed każdą decyzją lub często po to aby pochwalić się tym przed znajomymi jest również moim zdaniem pomyłką. Taka aktywność nie przyniesie raczej wiele korzyści osobie, nie wyzwoli w niej jej własnych naturalnych sił życiowych, nie pomoże jej stać się zdrowszą osobą.

Co zatem?

W moim odczuciu, tak jak w większości życiowych zachowań, warto w przypadku potrzeby korzystania z pomocy psychologicznej zachować zdrowy umiar. Nie każdy problem wymaga interwencji specjalisty, czasem wystarczy spokojnie zastanowić się nad sytuacją bądź poradzić przyjaciół. Jednak kiedy trudności nas silniej doświadczą, pojawia się dużo uczuć i myśli, z którymi sobie nie radzimy, trudno znaleźć rozsądne rozwiązanie - nie warto chyba wahać się przed skorzystaniem z fachowej pomocy. Psychologowie to ludzie, znający się na ludziach. Decydując się na pierwsze spotkanie, inwestujemy najczęściej godzinę czasu, a może ona okazać się bardzo ważna w naszym życiu.

2 Comments »

Pingback by Psychologium » Dlaczego tak późno?

November 1, 2008 @ 2:30 pm

[…] pierwszej wizyty i okoliczności skłaniających do niej, opisywałem już kilka miesięcy temu w tym temacie. Tej zazwyczaj nie łatwej decyzji towarzyszy wiele przemyśleń, często obaw i czasem silna […]

Comment by Agata

August 21, 2009 @ 2:40 pm

Na początku chciałam zaapelować do wszystkich,którzy nie potrafią sobie poradzić z otaczająca ich sytuacją,aby wyobrazili sobie podaną historię …

Ludzie,którzy nie chcą obarczać rodzinę i przyjaciół swoimi problemami … Myślą , że sobie poradzą,gdy jednak staję się inaczej sięgają po alkohol … Bezradność bierze gorę! Zaczyna się od kieliszka wina do obiadu jak i kolacji,a potem staje się to monotonią nawet nie wiemy kiedy stajemy się alkoholikiem/alkoholiczką! Więc nie chcieliśmy tak bardzo martwić swoich najbliższych,a teraz ile bólu im przysporzyliśmy … Nie zdając sobie z tego sprawy jak ich ranimy przychodząc pijani do domu … Wszczynamy awantury …nie daj Boże podnosimy na kogoś rękę na żonę czy dzieci lub kogokolwiek innego.Rodzina cierpi bo nie wie jak nam pomóc… Przy okazji również boją się potwora ,który w nas siedzi.Przez ten przykład chce przekazać,że nie lękajmy się poprosić o pomoc zanim stanie się to coraz trudniejsze … Nie bądźmy tacy niezależni bo nic tym nie wskóramy.Nie stchórzmy więc! I idźmy jednak do psychologa … Wiem,że to prosto powiedzieć czy poradzić,ale weźmy się w garść i pomyślmy czy nie chcielibyśmy poczuć się lepiej ?
Nie przerażajmy się nazwą psycholog!Zastępując przykładowo lekarzem dusz. I wiedzmy,że to też jest człowiek,który z pewnością będzie dążył do tego by nam pomóc!Nie wstydźmy się! Bo nie ma czego! Każdy może w każdej chwili znaleźć się w tej samej czy innej sytuacji …
Mam nadzieję,że wzięliście sobie państwo to do serca … Wierze w Was i trzymam bardzo mocno kciuki ! ^^

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Leave a comment