Psychologium

Psychologia dla Ciebie

Psycholog u psychologa

Filed under: Psychologia, Psychoterapia, Rozwój osobisty — Dominik at 8:08 pm on Friday, June 6, 2008

Czasami kiedy rozmawiam z ludźmi, którzy wiedzą, że zajmuję się psychologią i wspominam o tym, że to czy tamto działo się na mojej terapii własnej, na ich twarzach maluje się zdumienie. ‘Jak to? To psycholog też chodzi do psychologa? To jak ma pomagać innym skoro sam ma problemy?’ Takie i podobne pytania padają często i z pozoru są uzasadnione. To jak to jest?

Psycholog też człowiek

Przede wszystkim, psycholog to człowiek z krwi i kości, przeżywający takie same emocje jak inni ludzie. Jemu także przytrafiają się problemy i trudne, wymagające sytuacje. Oczywiście, dysponuje większą wiedzą na temat mechanizmów psychicznych człowieka, jednak nie oznacza to, że wszystkim życiowym wymaganiom stawia czoło bez wysiłku. Lubię zawsze dla ilustracji użyć metafory z chirurgiem. Może mieć znakomitą wiedzę na temat tej dziedziny i na koncie setki udanych operacji, jednak to nie zabezpieczy go i nie oznacza, że nigdy nie złamie ręki.

Naprawa siebie

Tak jak życiowe problemy przytrafiają się wszystkim ludziom, tak praktycznie trudno znaleźć osobę, o której można jednoznacznie powiedzieć, że nic nie sprawia jej trudności, ze wszystkim sobie radzi i niczego nie chciałaby u siebie zmienić. Owszem, są takie osoby i szczerze gratuluję im takiej sytuacji. Do takiego stanu zmierza mniej więcej każda psychoterapia. Zdecydowana jednak większość ludzi odniosłaby korzyści z pewnej introspekcji i zwiększenia wiedzy na swój temat. To samo tyczy się także psychologów. Poddając się terapii własnej mają szansę przyjrzeć się lepiej sobie i skorygować ewentualne niekorzystne wzorce. Dzięki temu łatwiej też jest im później pomagać ludziom.

Psycholog jako uczeń

Kolejnym, bynajmniej nie mniej ważnym aspektem jest również fakt, że uczestniczenie w terapii własnej jako pacjent, jest też dla psychologa doskonałą nauką zawodu. Jest to na tyle istotne zagadnienie, że praktycznie wszystkie szkoły terapeutyczne wymagają wręcz, aby w trakcie studiów przyszły terapeuta odbył wymaganą ilość godzin terapii własnej. Pozawala mu to poznać i poczuć ze strony pacjenta jak oddziaływają na niego różne narzędzia warsztatu psychoterapeuty. Ma to doniosłe znaczenie dla jego przyszłego stylu pracy z własnymi pacjentami. Nie wyobrażam sobie pracy w tym zawodzie bez doświadczenia własnego.

Już taki mam charakter…

Filed under: Psychologia — Dominik at 9:37 pm on Wednesday, May 28, 2008

Charakter jest czymś co posiada każdy człowiek. Częstokroć używa się zamiennie pojęć charakter i osobowość. Oba oznaczają względnie stały zespół cech oraz wewnętrzny system regulacji zachowania osoby.

Charakter tworzy się w największym stopniu w pierwszych latach życia człowieka. Szczególnie ważnym jest okres od narodzin do lat trzech. Wykształcona w tym czasie struktura będzie posiadała znaczną trwałość i jej przejawy będą widoczne przez większą część dorosłego życia osoby.

Istnieje kilka klasyfikacji charakterów w psychologii, poniżej przedstawię jedną z powszechnie przyjmowanych. Charakterystyka poszczególnych typów dotyczy zarówno przejawów zachowania, przeżyć wewnętrznych, ale jest także często reprezentowana w fizyczności osoby, budowie jej ciała i sposobie poruszania się.

Chciałbym poczynić w tym miejscu dwie uwagi: pierwsza - praktycznie nikt nie przejawia wyłącznie jednego z poniższych typów charakteru. Każda osoba posiada dyspozycje i przejawia cechy pochodzące z różnych typów, jednak często wybrane z nich są bardziej dominujące i przez to bardziej wyraźne. Uwaga druga – siła konkretnego charakteru może być bardzo zróżnicowana. Od form łagodnych, zupełnie nie zakłócających funkcjonowania, mieszczących się w granicach przeciętnych, przez formy bardziej wyraźne, aż do bardzo nasilonych, gdzie zachowanie osoby jest już w znacznym stopniu zakłócone i powoduje liczne problemy.

Poniższy opis z powodu swojej skrótowości zawiera tylko najbardziej wyraźne i wiodące charakterystyki poszczególnych typów. Jakkolwiek obco i niezrozumiale mogą brzmieć nazwy wyróżnionych charakterów, ich przejawy będą już z pewnością łatwiejsze do przywołania.

Charakter schizoidalny

Pierwszy z wyróżnionych typów charakteru opisuje osoby, które w bardzo małym stopniu doświadczają i przeżywają uczuć. Ich kontakt z emocjami jest bardzo słaby, znakomicie natomiast radzą sobie w świecie myśli i intelektu. Postrzegają świat jako miejsce zagrażające, a nawiązywanie relacji z innymi ludźmi sprawia im dużo trudności.

Charakter oralny

Nazwa tego typu w najmniejszym stopniu nie posiada konotacji seksualnych. Charakter ten przejawiają osoby, które z trudem dbają o zaspokojenie własnych potrzeb, potrafią natomiast bardzo zaangażować się i wiele poświęcić dla spełniania potrzeb innych ludzi.

Charakter symbiotyczny

Osoba symbiotyczna odczuwa bardzo silną potrzebę identyfikacji z inną osobą. Nie wyobraża sobie lub bardzo źle znosi samotność. Potrzebuje innej osoby do tego aby określać swoje miejsce w świecie. Świat jest miejscem zagrażającym i tylko inna osoba może zapewnić poczucie bezpieczeństwa.

Charakter narcystyczny

Potoczne rozumienie narcyzmu ma określać osoby zakochane w sobie. W przypadku opisu charakteru rozumienie jest nieco inne. Osoba narcystyczna jest skoncentrowana na osiąganiu różnych celów, korzyści i dóbr materialnych, jednak nie z miłości do siebie, lecz w celu uzyskania uznania w oczach innych ludzi. Partner, samochód i dom osoby narcystycznej muszą być najlepsze z możliwych.

Charakter masochistyczny

Wbrew obiegowemu rozumieniu osoba masochistyczna nie posiada zamiłowania do doznawania krzywdy. Niestety bardzo często w jej odczuciu wielu krzywd doznaje, a jest to wynikiem jej własnych, często nieuświadomionych zachowań. Osoba posiadająca ten typ charakteru spotykając się z częstymi formami wykorzystania zarówno psychicznego, finansowego lecz także fizycznego, żyje w poczuciu rozgoryczenia i winy oraz przeświadczeniu o swojej służebnej roli wobec innych ludzi.

Charakter histrioniczny

Ten typ charakteru swoją pełnię ujawnia w zdecydowanej większości w przypadku kobiet. U mężczyzn przejawia się w nieco innej postaci. Kobiety histrioniczne odczuwają ogromną potrzebę zyskiwania adoracji i uznania. Czują się źle, gdy otoczenie nie zwraca na nie uwagi i nie dostarcza wyrazów zainteresowania w dużej ilości. W związku z tym, swoim często teatralnym zachowaniem oraz wyrazistym ubiorem starają się tę uwagę sobie zapewnić.

Charakter obsesyjno-kompulsywny

Przejawia się w nieprzeciętnym perfekcjonizmie oraz zamiłowaniu do porządku. Każda wykonywana czynność musi zostać perfekcyjnie wykonana, jeśli osoba tego nie potrafi, najchętniej zrezygnuje z jej wykonania. Tolerancja takiej osoby na niedoskonałość bądź nawet odmienność od uznawanego przez nią standardu jest praktycznie niemożliwa.

Powyższy opis to zaledwie zarys pełnej charakterystyki, służący wyłącznie wstępnej orientacji w zagadnieniu. W kolejnych postach opiszę dokładniej wszystkie wymienione typy charakterów, podając znacznie więcej ich najczęściej spotykanych przejawów.

Czy psycholodzy są normalni?

Filed under: Psychologia, Psychoterapia, Rozwój osobisty — Dominik at 7:58 am on Thursday, May 22, 2008

Jedna ze spotykanych czasem tu i ówdzie opinii o psychologach jest taka, że studia psychologiczne wybierają często ludzie, którzy sami mają problemy ze sobą. Niby, że to taka forma autoterapii mająca im w pierwszej kolejności ułatwić zrozumienie siebie a później umożliwić pomoc innym. Czy to tylko mit, czy może jest w tym ziarno prawdy?

Plotka vs. badania

Przyznam od razu, że nie słyszałem o żadnych badaniach lub bardziej naukowych doniesieniach o tym, że adepci psychologii mieliby przejawiać większą niż średnia w populacji ilość problemów psychicznych. Jednak to, że ja o nich nie słyszałem nie oznacza, że takich na pewno nie ma. Jeśli ktoś spotkał się z taką opinią lub tym bardziej badaniami na ten temat, uprzejmie proszę o sygnał lub komentarz.

Możliwe źródła

Uczciwie jednak wspomnę, że zastanawiałem się nad tym skąd takie opinie o psychologach mogą pochodzić.

Pierwsze co nasuwa mi się na myśl to prawdopodobna większa niż przeciętna wrażliwość osób, które myślą o zawodzie psychologa. Wrażliwość na innych ludzi, ich sytuację, ich problemy. W końcu nie przez przypadek podkreśla się w tym zawodzie zdolność do empatii i zainteresowanie ludźmi. Wiązać się to prawdopodobnie może z większą potrzebą lub skłonnością do analizowania różnych rzeczy. Wielu ludzi ma umysły bardzo analityczne, może wielu z nich to psycholodzy?

Inna możliwość, która wydaje mi się dość prawdopodobna opisywana jest powiedzonkiem: im głębiej w las, tym więcej drzew. Być może jest tak, że pracując wokół i zagłębiając się w problemy innych ludzi, psycholog (zwłaszcza początkujący lub dopiero w trakcie kształcenia) w pewnym momencie traci zdrowy dystans i zaczyna zbyt mocno żyć w tym wirtualnym w pewnym sensie świecie pojęć, związków, przyczyn i hipotez. Łatwo wtedy zacząć odnosić te skomplikowane sprawy do swoich własnych problemów, a takie posiada praktycznie każdy, mniejsze lub większe. Szczęściem, większość psychologów, a wszyscy psychoterapeuci przechodzą terapię własną i mają wtedy okazję uporać się z własnymi nie zakończonymi sprawami. Ponadto obowiązkowa dla wszystkich terapeutów superwizja, czyli nadzór bardziej doświadczonej osoby, daje szansę na rozwiązywanie takich zjawisk.

Kolejną możliwą przyczyną tego, iż ewentualne problemy psychiczne mogą być bardziej widoczne u psychologów jest prawdopodobnie ich większa samoświadomość. Mam na myśli świadomość w zakresie własnego samopoczucia, własnych stanów psychicznych i ich źródeł. Psycholog ma chociażby wiedzę o mechanizmach obronnych i łatwiej mu być może zidentyfikować ich często szkodliwe działanie.

Czy to dobrze?

Czy są jakieś korzyści z tego, że psycholodzy być może bardziej zagłębiają się w siebie? Z pewnością tak. Dzięki opracowaniu własnych spraw wewnętrznych psycholog ma znacznie większą szansę lepiej poznać naturę mechanizmów psychicznych, a przede wszystkim samemu stać się lepiej zintegrowaną osobą. Taki stan na pewno dobrze sprzyja gotowości i zdolności do pomocy innym.
0917 060
Creative Commons License photo credit: all_Yleia

Główne kierunki w psychologii

Filed under: Psychologia — Dominik at 8:00 am on Monday, May 12, 2008

Obiecywałem w swoim pierwszym poście, że nie będę na tej stronie robił suchych wykładów z psychologii. Taką wiedzę znaleźć można na wielu różnych stronach, chociażby w Wikipedii. Nie zamierzam tego odwoływać, chociaż czasami pokuszę się o napisanie posta o bardziej edukacyjnym charakterze. Takim będzie dla przykładu ten właśnie. Mam wrażenie, że dla komfortu pisania o różnych tematach przyda się króciutki i szybki przegląd po najważniejszych kierunkach myśli psychologicznej. Ułatwi on z pewnością orientację w świecie nauki o zachowaniu.

Freud

Nie sposób rozpocząć inaczej jak od nazwiska ojca psychoanalizy. Kierunek ten oraz cały nurt późniejszych szkół o charakterze psychodynamicznym opiera się na postulacie istnienia w psychice człowieka różnych sił oddziałujących na niego. Zachowanie się człowieka warunkowane jest popędami. Konstrukcja psychiczna składająca się z id, ego i superego to miejsce gdzie rozgrywają się konflikty między tymi impulsami. Źródłem patologii a więc zaburzeń w zachowaniu są w największym stopniu różne urazy, których osoba mogła doznać w najwcześniejszych latach życia. Zdrowienie osób, które przejawiają różne problemy, np. nerwicowe, odbywa się w procesie dotarcia i uświadomienia źródeł tych konfliktów i wczesnych urazów. Osoba zdrowa z kolei to osoba zdolna do pracy i miłości.

Behawioryzm

Kierunek ten stoi w ogromnej opozycji do wyżej opisanego. Zdaniem przedstawicieli tej szkoły zachowanie człowieka jest w największej mierze uwarunkowane procesem uczenia się. Pojęcia warunkowania, bodźców i reakcji pochodzą właśnie z tej szkoły. Ortodoksyjny behawioryzm odrzucał wręcz lub deprecjonował istnienie takich zjawisk jak świadomość, wyższe procesy myślowe i uczuciowe. Zachowanie opisywane było w kategoriach bodźców doprowadzających do wyuczonych reakcji. Dziś podejście to mocno ewoluowało włączając do swojego repertuaru coraz więcej wcześniej pomijanych zjawisk. Obecnie najczęściej wraz z podejściem poznawczym, tworzy ono kierunek zwany podejściem behawioralno-poznawczym. Patologia w rozumieniu tej szkoły jest wynikiem złych wyuczonych zachowań a zdrowienie następuje poprzez uczenie się nowych, zastępujących stare.

Humanizm

Trzecią siłą w psychologii pojawiającą się w odpowiedzi na dwie wcześniejsze szkoły było podejście humanistyczno-egzystencjalne. Wiąże się je przede wszystkim z nazwiskiem Abrahama Maslowa ale także Victora Frankla, Carla Rogera. U podstaw tego podejścia leży przyjęcie założenia, że człowiek jest z natury dobry, rodzi się wyposażony w potencjał sił życiowych, które powinny móc się rozwijać i doprowadzać osobę do zdrowia, szczęścia i stabilnej osobowości. Patologia jest wynikiem zablokowania tych naturalnych sił i ograniczenia możliwości rozwojowych. Zdrowienie następuje poprzez ich ponowne uwolnienie.

Systemy

Ostatnim z głównych nurtów jest kierunek systemowy w psychologii. Opiera się o postulat istnienia różnych systemów, w których człowiek funkcjonuje, szczególnie ważnym jest system rodzinny. Systemy takie rządzą się prawami pochodzącymi z ogólnej teorii systemów i w określony sposób oddziałują na człowieka. Źródłem zaburzeń są dysfunkcjonalne systemy, np. może to być rodzina wielopokoleniowa mieszkająca razem, które doprowadzają do nieadaptacyjnych rozwiązań pojawiających się w systemie problemów. Zdrowienie następuje nie przez leczenie osoby przejawiającej problem, lecz poprzez naprawę całego systemu w którym ona funkcjonuje.

To już?

Przegląd powyższy jest prezentacją bardzo skróconą, akcentującą wyłącznie najważniejsze sposoby ujmowania psychiczności człowieka, przynależne głównym nurtom myśli psychologicznej. Każda z nich ma bogaty teoretyczny i badawczy dorobek, ponadto obejmuje różne mniejsze szkoły i podejścia w ramach nurtu.

Co może dać mi psycholog?

Filed under: Psychologia — Dominik at 8:45 pm on Monday, May 5, 2008

Wiele osób decydujących się na pierwszą wizytę u psychologa, zadaje sobie pytanie – czego się po niej spodziewać. Różne myśli, często obawy, które się wtedy pojawiają potrafią wprowadzić sporo niepokoju. Czy nie będzie śmiał się z moich problemów? Czy będzie mnie oceniał? Co od niego usłyszę?

Spokojnie, to tylko rozmowa

Praca psychologa opiera się w większości na rozmowie. Osoba, która zjawia się w gabinecie najczęściej ma ku temu wystarczająco ważny powód. To ona ‘wnosi’ niejako temat rozmowy podczas tego spotkania. Na początku wizyty psycholog najczęściej zada pytanie w stylu: ‘Co Panią/Pana do mnie sprowadza?’ lub ‘Z czym Pani/Pan do mnie przychodzi?’, czasami powie po prostu: ‘Słucham’. Wtedy osoba rozpoczyna wypowiedź o powodach swojego przyjścia czyli swojej sytuacji. Dalej rozmowa najczęściej płynnie toczy się w kierunku najważniejszym dla pacjenta, psycholog zazwyczaj z reguły łagodnie podąża za tematem.

Co mi jest?

Kiedy pacjent uzna, że powiedział już najważniejsze sprawy w temacie, z którym przyszedł, może zadać pytanie o ocenę bądź sklasyfikowanie jego problemu. Wchodzimy w ten sposób w obszar zwany diagnozą psychologiczną. Diagnoza taka może przybrać postać nazwania problemów pacjenta jakąś jednostką, np. depresja. Większość psychologów ostrożnie jednak podchodzi do stawiania diagnoz. O ile pacjent kategorycznie takiej diagnozy się nie domaga, bądź też wizyta nie ma na celu wystawienia konkretnej opinii na piśmie, stawianie diagnozy nie będzie celem psychologa. Przede wszystkim dlatego, że relatywnie trudno jest postawić jednoznaczną diagnozę nawet po kilkudziesięciu minutach rozmowy. Ważniejszym jednak powodem wydaje się być w istocie niewielka potrzeba tak precyzyjnej diagnozy. Do rozwiązania wielu problemów zarówno psychologowi jak i pacjentowi w zupełności wystarczy bardzo ogólne określenie typu przejawianych trudności. Pamiętać należy także o tym, że stawianie konkretnej diagnozy pociąga za sobą często negatywne konsekwencje w postaci etykietowania pacjentów. Wychodząc z groźnie brzmiącą nazwą pacjent może zupełnie niepotrzebnie zasugerować się nią i zacząć odczuwać nieprzyjemne doznania emocjonalne.

Niech mi Pan coś poradzi

Idąc do psychologa pacjenci często oczekują, że powie im on co mają robić, jaką decyzję podjąć, ja postąpić. Krótko mówiąc oczekują rady. W takiej sytuacji dowiedzą się od psychologa, że otrzymanie rady nie jest możliwe. Żaden profesjonalny psycholog nie powie: ‘powinien Pan/Pani zrobić ta lub tak’ albo ‘lepiej żeby zrobiła Pan/Pani to’. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że niewiele jest w sumie takich sytuacji, w których jednoznacznie można powiedzieć – to jest dla Pana dobre a to dla Pani złe. Problemy i sytuacje, z którymi pacjenci przychodzą są o wiele bardziej złożone i uwarunkowane większą ilością czynników, niż pacjent jest to w stanie przedstawić. Udzielając wskazania do konkretnego zachowania psycholog przypominałby chirurga operującego z zawiązanymi oczami. Łatwo wyobrazić sobie co stałoby się, gdyby psycholog zalecił konkretne zachowanie pacjentowi, ten tak postąpił i rezultacie doznał przykrej sytuacji. Wróci przecież z ogromnymi pretensjami i zażaleniem na złą radę. Przykładem może być pytanie kobiety, czy powinna się rozstać z konkretnym mężczyzną. Pomijając sytuacje zagrożenia zdrowia i życia, nie wolno psychologowi udzielić wskazania co pacjentka powinna zrobić. To, czy właściwe dla niej będzie odejście czy pozostanie w związku zależy od wielu czynników o których może on nic w tej chwili nie wiedzieć.

Co zatem dostanę?

Oczywiście rolą psychologa jest pomoc pacjentowi. Jak ona wygląda, na czym polega? W pierwszej kolejności psycholog okaże pacjentowi zrozumienie i jeśli zajdzie taka potrzeba, pomoże poradzić sobie z przeżywanymi emocjami. W dalszej części psycholog pomoże pacjentowi zobaczyć jego problem z różnych perspektyw. Pozwoli nabrać do niego swoistego dystansu, który umożliwi pacjentowi poszukiwanie ewentualnych jego rozwiązań, często takich, których pacjent sam wcześniej nie widział. Psycholog pozwoli pacjentowi dokonać jego własnej często ‘oczyszczonej’ oceny konkretnego zachowania z przeszłości lub planowanego. Pozwoli łatwiej zrozumieć motywy własnego postępowania pacjenta lub innych osób. Wiele przekonań, z którymi przychodzą pacjenci nie ma żadnych przesłanek w realnym życiu i podczas rozmowy z psychologiem pacjentowi łatwiej będzie dostrzec ich nieprawdziwość. Ostatecznie najważniejszym rezultatem wizyty pacjenta u psychologa będzie wzrastająca świadomość jego własnej sytuacji i możliwych sposobów postępowania. Wszystkie decyzje jednak podejmuje zawsze sam pacjent.

Iść czy nie iść?

Filed under: Psychologia — Dominik at 10:26 am on Thursday, May 1, 2008

Często napotykamy w swoim życiu różnego rodzaju trudności. Coś się nam nie udaje, nie dostajemy tego, co dla nas ważne, nie rozumie nas partner, szef, nawet własne dziecko traktuje bez szacunku. Lista mogłaby być długa i dla każdego inna. Jednak staramy się radzić sobie z tymi przeciwnościami na bardzo różne sposoby. Często są one skuteczne, twórcze, przykłady takie to chociażby szczera, uczciwa rozmowa czy pomoc przyjaciół. Jednak czasem mogą być niezbyt przemyślane i korzystne dla nas i sytuacji, np.: eskalacja konfliktu, kłamstwo, przekierowanie energii na czynności zastępcze, ucieczka w nałogi. Takie środki zaradcze potrafią na krótko pomóc, jednak najczęściej w dłuższej perspektywie nie sprawdzają się. Zdarzyć się również może, że życie już ‘tak nas przytrze’, że ciężko znaleźć jakikolwiek środek zaradczy. Nie pomaga nic – ani rozmowy, ani płacz ani uśmierzanie bólu. Jest on tak dotkliwy, że paraliżuje życie… szczególnie jeśli sytuacja pojawia się nagle w naszym życiu bądź przeciwnie – przytrafia nam się podobna już któryś raz z rzędu. W takich sytuacjach pojawia się czasem własna lub cudza myśl: a może pójść do psychologa?

Czy to takie proste?

Wydawało by się, że tak. Kiedy boli nas coś fizycznie albo czujemy się źle bez trudu udajemy się do lekarza. Nie ma w tym żadnej niepewności, wątpliwości ani mistyki. Jednak kiedy boli nas coś psychicznie, nawet tak mocno że nie daje żyć, wielu osobom bardzo ciężko podjąć decyzję i udać się po pomoc. A przecież psycholog to w pewnym sensie odpowiednik lekarza, tyle że dla sfery psychicznej.

Skąd takie trudności i opory?

Po pierwsze wydaje mi się, że ‘pójście do psychologa’ ma w naszym polskim kręgu kulturowym dość negatywne zabarwienie i wywołuje uczucie wstydu. Kojarzy się z zaburzeniami psychicznymi, ludźmi potocznie nazywanymi wariatami, szaleństwem, w najlepszym wypadku przyznaniem się do nie radzenia sobie czyli bycia w jakiś sposób słabym. Często propozycja skorzystania z takiej pomocy może spotkać się z ostrą kontrą: ‘Nie jestem przecież wariatem!’. Oczywiście że nie. Nie jesteś. Ale czy trzeba być koniecznie wariatem żeby korzystać z pomocy? Do lekarza też nie udajemy się tylko w stanie agonii lecz znacznie wcześniej. Psycholog to osoba dobrze przygotowana do pomocy w życiowych trudnościach. Mniejszych i większych.

Po drugie, sądzę, że ludzie często mylą i wrzucają do jednego worka psychologa, psychiatrę, o psychoterapeucie nie wspominając. A nie są to tożsame osoby. Stąd też starałem się wyjaśnić różnice między tymi fachowcami w tym tekście Psycholog, psychiatra, psychoterapeuta – kto jest kim?.

Spotkałem się też często z obawami związanymi z samym kontaktem z psychologiem czyli drugą żywą osobą. Czy on nie będzie się ze mnie śmiał? Czy moje problemy są na tyle ważne żeby zawracać mu głowę? Co sobie o mnie pomyśli? Czy będę w stanie otwarcie mówić o mojej sytuacji? Są to zrozumiałe i całkowicie naturalne wątpliwości. Szczególnie jeśli rozważa się pierwsze spotkanie z psychologiem. Warto pamiętać o tym, że psycholog to osoba która po pierwsze na co dzień zajmuje się ludźmi i ich sytuacjami i każda osoba jest dla niego tak samo ważna. Z pewnością powstrzyma się od wartościowania i ocen zarówno osoby jak i tego z czym przyszła. To nie tylko kwestia kształcenia ale i etyki obowiązującej wykonujących ten zawód. Po drugie psycholog to osoba, która najczęściej potrafi stworzyć odpowiednie warunki do tego, aby osoba uzyskała zdolność do mówienia o swoich problemach a następnie zajęcia się nimi. A o to tak naprawdę tutaj chodzi.

Czy zawsze?

Daleki jestem jednak od tego aby pochwalać i promować drugą skrajność, zauważalną często w społeczeństwach mających inną tradycję korzystania z pomocy psychologicznej, np. Stanach Zjednoczonych. Chodzenie do psychologa czy terapeuty z każdym drobiazgiem, przed każdą decyzją lub często po to aby pochwalić się tym przed znajomymi jest również moim zdaniem pomyłką. Taka aktywność nie przyniesie raczej wiele korzyści osobie, nie wyzwoli w niej jej własnych naturalnych sił życiowych, nie pomoże jej stać się zdrowszą osobą.

Co zatem?

W moim odczuciu, tak jak w większości życiowych zachowań, warto w przypadku potrzeby korzystania z pomocy psychologicznej zachować zdrowy umiar. Nie każdy problem wymaga interwencji specjalisty, czasem wystarczy spokojnie zastanowić się nad sytuacją bądź poradzić przyjaciół. Jednak kiedy trudności nas silniej doświadczą, pojawia się dużo uczuć i myśli, z którymi sobie nie radzimy, trudno znaleźć rozsądne rozwiązanie - nie warto chyba wahać się przed skorzystaniem z fachowej pomocy. Psychologowie to ludzie, znający się na ludziach. Decydując się na pierwsze spotkanie, inwestujemy najczęściej godzinę czasu, a może ona okazać się bardzo ważna w naszym życiu.

Czy ludzie boją się psychologów?

Filed under: Psychologia — Dominik at 9:50 am on Monday, April 28, 2008

Czasami przytrafia mi się następujące zdarzenie: spotykam w towarzystwie nową osobę i po krótkim przedstawieniu pada z mojej strony informacja, że jestem psychologiem. Zapada wtedy na chwilę cisza, po której osoba najczęściej mówi coś w stylu: ‘O, to muszę uważać na to, co mówię’ albo ‘To teraz zaraz mnie przeanalizujesz i będziesz wszystko o mnie wiedział’. Ciekaw jestem ilu innych psychologów spotkało się z takimi reakcjami. Może się podzielicie swoimi doświadczeniami. Ja w każdym razie pamiętam takie reakcje i zastanawiam się za każdym razem nad ich genezą.

Psycholog jako jasnowidz

Czyżby psychologowie mieli pełnić rolę współczesnych jasnowidzów, z tym że nakierowanych na rozszyfrowywanie najgłębszych tajników ludzkiej psychiki? Rzut oka i już wiadomo, kto jaki jest i o co mu chodzi? Albo co zamierza? Wydaje się to przecież nonsensowne… Skąd więc pomysł na posiadanie takich umiejętności? Czyżby to wynik lektur lub filmów o jakiś demonicznych manipulatorach pragnących rozszyfrować i zawładnąć ludzkimi umysłami? A może rezultat szumu medialnego wokół sztuczek stosowanych w koncernach do prania mózgu ich pracowników i klientów? Wszak owszem, często opierają się one na działaniu pewnych mechanizmów psychicznych. A może to wynik złych doświadczeń z kontaktów z psychologami w różnych miejscach, niekoniecznie w poradni? Może zdarzały się nadużycia popełnione przez nieetycznych psychologów, a ich następstwa były na tyle dotkliwe, że zapisały się trwale w pamięci i przekonaniach? Czy takie zdarzenia mogły być podstawą wytworzenia niekorzystnego wizerunku psychologów, tworząc jednocześnie określone stereotypy?

Nie taki wilk straszny…

Czy zatem rzeczywiście jest tak, że każdy psycholog to chodzący rentgen dusz i umysłów? Analizuje każde zachowanie osób, które spotyka? Nie zawaham się powiedzieć, że z pewnością nie jest tak. Istotnie, wiedza psychologiczna daje znaczące możliwości poznania drugiego człowieka, ale… Ale przede wszystkim, po cóż miałby to robić? Tak jak lekarz chirurg ortopeda nie analizuje z pewnością stanu kręgosłupa każdej napotkanej na ulicy osoby, ani mechanik nie marzy o rozgrzebaniu każdego przejeżdżającego samochodu, tak podobnie psycholog nie myśli wyłącznie o tym jak rozgryźć każdą napotkaną, żywą istotę. Czy ktokolwiek chciałby pracować 24 godziny na dobę, każdego dnia?
Oprócz pobudek wynikających z czysto ludzkich własności naszej natury, myślę, że warto też wspomnieć o etyce. Podczas kształcenia psychologów istotny nacisk położony zostaje na położenie solidnych fundamentów etycznego postępowania zawodowego. Obejmuje ono między innymi zasadę minimum interwencji – czyli ingerowania tylko w takim stopniu, w jakim jest to konieczne, oraz podejmowania działań wyłącznie na wniosek i na podstawie zgody pacjenta lub klienta.
Pokusiłbym się zatem o wniosek, iż dobrze przygotowany psycholog w najmniejszym stopniu nie będzie osobą, w towarzystwie której należy być szczególnie ostrożnym.

Czyżbym był idealistą?

20080101_0006
Creative Commons License photo credit: NTDSK

Psycholog, psychiatra, psychoterapeuta – kto jest kim?

Filed under: Psychologia, Psychoterapia — Dominik at 8:48 am on Friday, April 25, 2008

 

 

Dzień dobry,

 

Ponieważ na stronie www.psychologium.net zamierzam poruszać różne tematy związane z szeroko rozumianą psychologią, uważam że warto uporządkować kilka podstawowych pojęć. Wydawać się może, że są to sprawy podstawowe, w praktyce okazuje się jednak, że nie zawsze ludzie rozróżniają je właściwie. Często spotykałem się z myleniem nazw specjalistów zawartych w tytule, dlatego chciałbym w pierwszej kolejności omówić kim jest i czym zajmuje się psycholog, psychiatra i psychoterapeuta.  

 

Psycholog to osoba, która kończy studia akademickie na kierunku psychologia. Najkrótsza definicją psychologii mówi, że jest to nauka o zachowaniu człowieka i zwierząt. Podczas swoich studiów psycholog ma okazję zgłębiać dorobek tej nauki, poznaje zatem najważniejsze koncepcje próbujące wyjaśniać dlaczego ludzie zachowują się w taki lub inny sposób. Szereg przedmiotów takich jak psychologia rozwojowa, poznawcza, psychopatologia dostarcza podstawowych informacji o różnorodności zachowań ludzkich i ich przyczynach. Po skończeniu studiów psycholog pracować może w wielu różnych miejscach. Nas interesowała będzie praca z drugim człowiekiem w zakresie pomocy psychologicznej, np. w poradni lub własnym gabinecie. Czym zatem może zająć się psycholog w ramach pomocy psychologicznej? Przede wszystkim tzw. poradnictwem psychologicznym. Poradnictwo oznacza pomoc psychologiczną z reguły związaną z bieżącym problemem z jakim przychodzi klient lub pacjent. Pomoc taka jest najczęściej ograniczona czasowo od jednego do kilku spotkań. Widać od razu, że rodzaj problemów, które mogą zostać poruszone w takiej formie działalności, lokuje się w grupie nie tych najpoważniejszych. Mogą to więc być problemy dnia codziennego, kłopoty w pracy, nieporozumienia z partnerem. Inne rodzaje interwencji, które może podejmować psycholog to np. zadania diagnozy psychologicznej czy interwencja w sytuacjach kryzysowych.

 

Może się jednak okazać, że problemy z którymi przyszedł klient mają głębsze i poważniejsze podłoże i wykraczają poza ramy przeciętnych życiowych trudności. Mogą się one pojawiać u klienta z pewną regularnością, powodować znaczne pogorszenie jego funkcjonowania. Istnieje wtedy prawdopodobieństwo, że takie problemy są wynikiem określonych utrwalonych wzorców zachowania, często niezbyt dobrze dopasowanych do warunków w jakich osoba funkcjonuje. W lżejszej postaci może to przyjmować formę określonej struktury charakteru osoby, w bardziej złożonej, określony typ osobowości. Aby poprawić funkcjonowanie takiej osoby konieczna może okazać się zmiana tych niesprzyjających wzorów zachowania. Praca nad taką zmianą przyjmuje najczęściej postać dłuższego oddziaływania i nazywana jest psychoterapią. Długość takiej formy pomocy może być bardzo zróżnicowana i trwać od kilku spotkań nawet do kilku lat. Osobą przeznaczoną to takiej pracy jest psychoterapeuta. Tu właśnie następuje rozróżnienie pomiędzy psychologiem a psychoterapeutą. Psychoterapeutą jest osoba, która ukończy specjalne przeszkolenie w tym kierunku. Podczas takiej nauki osoba poznaje zarówno źródła zaburzeń w funkcjonowaniu osoby ale przede wszystkim metody i sposoby długotrwałego oddziaływania, którego celem jest określona zmiana u wspomaganej osoby. W Polsce takie szkolenie trwa z reguły od 2 do 4 lat i prowadzone jest wyłącznie przez prywatne organizacje, ośrodki i szkoły psychoterapii. Jest to kształcenie całkowicie niezależne od kształcenia akademickiego na uniwersytetach, na kierunku psychologia. Oczywiście często może mieć miejsce sytuacja, że jedna i ta sama osoba ukończy zarówno psychologię jak i szkołę psychoterapii. Będzie miała wtedy de facto dwa zawody – psychologa i psychoterapeuty.

 

Jednak problemy psychiczne mogą przyjąć jeszcze poważniejszą postać. Nazywane są wtedy zaburzeniami i chorobami psychicznymi. Przykładem mogą być poważne zaburzenia lękowe, schizofrenia. Specjalistą zajmującym się takimi chorobami jest psychiatra. Istotny jest fakt, że psychiatra jest lekarzem, kończy uczelnię medyczną i osiąga specjalizację z psychiatrii. Ma w związku z tym prawo stosowania farmakoterapii czyli wykorzystania leków. Możliwości takiej nie mają zarówno psycholog ani psychoterapeuta.

 

Jak wynika z powyższego wywodu do pomocy w przypadku niektórych problemów psychicznych wystarczą wyłącznie metody psychologiczne (poradnictwo bądź psychoterapia), w niektórych jednak przypadkach stosowanie leków może okazać się konieczne. Czasami można także stosować połączenie obu form. Przykładem takiego zaburzenia może być depresja. Lżejsze jej formy można z dobrymi rezultatami leczyć psychoterapią, w niektórych jednak jej postaciach farmakoterapia może okazać się konieczna. Niezależnie od stosowania leków warto taką osobę wspierać także oddziaływaniami psychoterapeutycznymi.

 

Mam nadzieję, że powyższy przekaz ukazuje przejrzysty obraz podstawowych form pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.

 

 

Witam serdecznie

Filed under: Psychologia — Dominik at 5:51 pm on Wednesday, April 23, 2008

Jest już chyba tradycją, że zakładając nowy blog czy też stronę internetową należy napisać w pierwszym tekście jaki jest jej cel i przeznaczenie. Ponieważ jest to pierwsza tego typu moja działalność w wirtualnym świecie – i ja tak uczynię.

O czym zatem będzie na stronie www.psychologium.net? Nazwa wskazuje na związki z psychologią i takie skojarzenie będzie jak najbardziej słuszne. W moim zamierzeniu chciałbym stworzyć profesjonalną platformę dotyczącą szeroko rozumianej psychologii. Chciałbym aby było to miejsce gdzie będą mogli spotkać się wszyscy pasjonaci psychologii; zajmujący się nią amatorsko ale także i profesjonaliści. Marzę o miejscu, w którym będzie można znaleźć sprawdzone informacje, oryginalne poglądy, interesująco podyskutować być może także znaleźć informację gdzie szukać pomocy psychologicznej.
Zdecydowanie nie zamierzam zapychać mojego portalu suchymi informacjami dostępnymi w różnego rodzaju zbiorach takich jak Wikipedia, a przede wszystkim w fachowych książkach. Powielanie i przepisywanie tej zawartości mija się moim zdaniem z celem. Jednak nie odżegnuję się całkowicie od uporządkowanej wiedzy teoretycznej. Wprost przeciwnie – wszędzie tam, gdzie będzie to potrzebne, wskazane lub wynikało z toku wywodu, aktualna wiedza psychologiczna będzie obecna.
Chciałbym jednak aby portal był przede wszystkim miejscem wymiany oryginalnych poglądów i otwartych dyskusji.
Będąc samemu psychologiem, nieustannie zgłębiam niezwykłe, fascynujące meandry nauki o zachowaniu człowieka. Ta niekończąca się droga poznawania skutkuje pojawianiem się wielu pytań i różnych, myślowych inspiracji. Chciałbym dzielić się nimi po to, aby móc poznać poglądy innych osób, dzięki temu uczyć się dalej a być może kiedyś przyczynić do rozwoju psychologii.

Czy przyjmiesz moje zaproszenie do wspólnego podążania ścieżkami wytyczanymi przez Freuda, Skinnera, Maslowa, Rogersa i innych?

Serdecznie zapraszam.

Surfin' USA
Creative Commons License photo credit: DMC43

« Previous Page