Psychologium

Psychologia dla Ciebie

Rozwój osobisty a segregacja śmieci

Filed under: Rozwój osobisty — Dominik at 2:05 pm on Saturday, September 27, 2008

Od jakiegoś czasu segreguję w moim gospodarstwie domowym śmieci. Czynność ta, wydaje się dość prozaiczna i przyziemna, ma jednak wiadomy globalny sens. Przyznam, że nie przyszło mi łatwo wprowadzenie tej zasady w życie, a i nastąpiło to w sumie dopiero dosyć niedawno. Jaki ma jednak związek to pożyteczne działanie z rozwojem osobistym? Ano znalazłem kilka analogii?

Rosnąca świadomość

Zaczęło się od mojej rosnącej świadomości o znaczeniu tego co się dzieje z tonami naszych śmieci i ich wpływie na nasze środowisko. Segregacja i wtórne wykorzystanie dają szansę na znaczące zmniejszenie obciążeń środowiska oraz wymierne oszczędności finansowe. Świadomość ta wytworzyła pewien niepokój we mnie, w postaci myślenia: ja także chciałbym przychylić się do takiej postawy. Poczułem nawet coś w rodzaju winy, że inni potrafią się na to zdecydować a ja nie. Ponieważ słowo ?wina? uważam za szkodliwe i zawsze zamiast niego używam słowa ?odpowiedzialność, zrozumiałem, że w ten sposób chcę się odpowiedzialnie przyczynić do poprawy stanu naszego środowiska.

Chyba podobnie wygląda to w przypadku rozwoju osobistego: pojawia się świadomość czegoś na własny temat a wraz z nią ten swoisty rodzaj niepokoju. Jeśli niepokój ten potrafi być twórczy, otworzy się przed nami droga do czegoś nowego dla nas samych.

Warunki

Uważam, że zasadnicze znaczenie dla rozpoczęcia segregacji śmieci w moim domu miało pojawienie się odpowiednich pojemników w śmietniku na moim osiedlu. Zostały w ten sposób wytworzone sprzyjające warunki na to, aby ziarno w postaci mojej myśli o segregacji mogło wzrosnąć. Byłoby mi niewspółmiernie ciężej wywozić gdzieś śmieci tam, gdzie takie pojemniki się znajdują. Mając je pod moim blokiem zrozumiałem, że jest to jak podanie dłoni.

W rozwoju osobistym takimi warunkami do zmiany mogą być: przeczytana w książce fraza, usłyszany fragment czyjejś wypowiedzi na zbliżony temat, spotkana przypadkowo (?) osoba. Czasem sytuacja życiowa może nas skonfrontować z właściwymi warunkami, które stworzą odpowiedni grunt do dokonania pierwszego kroku w kierunku zmiany. A skoro jesteśmy przy pierwszym kroku to?

Lepszy mały krok niż żaden

Przyznam się, że nie od razu segregowałem oddzielnie każdy typ śmieci. Rozpocząłem od osobnej reklamówki tylko na papier i makulaturę. Pozostałe rodzaje szły razem. Później założyłem kolejną reklamówkę na szkło. Ostatnią, założoną niedawno jest siatka na plastiki. W ten sposób te trzy rodzaje zbieram osobno, plus ogólny śmietnik na wszelkie inne odpadki. Takie stopniowe podejście okazało się dla mnie łatwiejsze niż radykalna zmiana w postaci czterech nowych pojemników.

W naszym rozwoju często może to wyglądać podobnie. Nie zawsze łatwo zdecydować się na radykalną zmianę na wszystkich frontach, o których myślimy. Czasem łatwiej rozpocząć od małej zmiany, w jednym obszarze. Można się w tedy ze zmianą oswoić, łagodniej ją w siebie zintegrować i przygotować do ewentualnej następnej.

Chrońmy nasze środowisko. To nasz dom. To my.

Depresja

Filed under: Psychologia, Psychoterapia — Dominik at 6:38 pm on Wednesday, September 10, 2008

Ostatnio kilkoro moich znajomych, wiedząc, że jestem psychologiem powiedziało do mnie: ?chyba mam depresję, możesz mi coś poradzić?? Zapytałem ? skąd taki pomysł. ?A bo mi się nic nie chce? albo ?Życie jest do niczego? to przykłady najczęstszych odpowiedzi. Czy rzeczywiście oznaczają one depresję? Czy sprawa jest tak poważna?

Objawy depresji

Depresja, obok manii i zaburzenia dwubiegunowego, należy do grupy zaburzeń nastroju (afektywnych). Nie wdając się w nadmierne podziały warto wiedzieć jakie są symptomy depresji, pozwalające wyróżnić tę właśnie jednostkę. Przede wszystkim w depresji obecne są następujące składniki:

- nastrój smutku i przygnębienia występujący przez większość dnia,
- znaczne osłabienie zainteresowania i przyjemności z różnych sfer życia,
- znaczna zmiana apetytu i często wagi (in plus lub minus) w ostatnim okresie,
- bezsenność lub nadmierna potrzeba snu,
- obserwowane z zewnątrz pobudzenie lub spowolnienie psychomotoryczne,
- zmęczenie i znaczna utrata energii,
- poczucie bezwartościowości i nadmierne, nieuzasadnione poczucie winy,
- spadek zdolności myślenia i koncentracji,
- powracające myśli na temat śmierci.

Aby móc podejrzewać występowanie depresji niezbędne jest występowanie przynajmniej pięciu z nich, w okresie dwutygodniowym.

Skąd przychodzi depresja?

Istnieją dwa główne nurty koncepcji na temat pochodzenia depresji. Podejście biologiczne zakłada występowanie określonych zmian w funkcjonowaniu układu nerwowego. Istotną rolę mają wtedy odgrywać neuroprzekaźniki zwane monoaminami, najważniejsze z nich to norepinefryna, dopamina i serotonina. Podejście to zakłada również udział dziedziczenia w występowaniu depresji.

Drugie podejście lokuje źródło depresji w czynnikach psychicznych, a konkretnie w stylu poznawczym funkcjonowania osoby. Koncepcja ta podkreśla wagę pojawiania się u osoby negatywnych myśli na własny temat, bieżącej sytuacji i przyszłości. Układają się one w tzw. triadę depresyjną. Osoba postrzega swoją sytuację jako beznadziejną i poprzez błędne interpretacje pogłębia przekonanie o niemożliwości pokonania trudności. O przyszłości myśli zawsze w ciemnych barwach. Wszelkie niepowodzenia przypisuje cechom samego siebie.

Problemy to nie depresja

Przede wszystkim warto uświadomić sobie, że pogorszony nastrój, wynikający z wystąpienia w naszym życiu różnych problemów, z którymi trudno jest sobie poradzić to jeszcze nie depresja. W zrozumiały sposób różne drobne niepowodzenia dnia codziennego osłabiają nasz entuzjazm i radość życia, jednak warto potraktować taki stan jako przejściowy i nie pozwolić na zalęgnięcie się myśli prowadzących do utraty wiary w możliwość ich przezwyciężenia. Warto zadać sobie pytania i dokonać refleksji, czy: ta sytuacja ma charakter jednostkowy czy stały? Czy w większym stopniu zależy od czynników zewnętrznych czy ode mnie? Jak duży mam w rzeczywistości wpływ na jej rozwiązanie? Odpowiedzi na te pytania pozwolą ?rozbroić? ewentualne pojawiające się wątpliwości.

Co może pomóc na obniżony nastrój?

Jeśli istnieją podstawy do podejrzenia o depresję z pewnością warto skorzystać z konsultacji psychologa. Kliniczne postacie depresji mogą także skutkować potrzebą kontaktu z psychiatrą w celu zastosowania farmakoterapii. Jednak w zdecydowanej większości wspomnianych na początku posta przypadków pogorszenia nastroju interwencja psychologa ani tym bardziej psychiatry nie będzie niezbędna.

Przede wszystkim warto ?wybić się? z takiego zasiedzenia, które czasem nas dopada. Czasem wystarczy wyjechać gdzieś na weekend, zmienić na trochę otoczenie. Warto też spotkać się z kimś lubianym i spędzić kilka godzin na miłej rozmowie. Często sprawdza się sięgnięcie po lubianą książkę lub film. Element ożywienia i zmiany w środowisku pomaga dostrzegać sprawy z różnych perspektyw. Jeśli sport sprawia przyjemność, to na pewno wypad na rower poza miasto czy godzinka tenisa znakomicie wpłyną na ogólne pobudzenie i odświeżenie fizyczne i psychiczne, a to zazwyczaj prowadzi do poprawy nastroju.