Psychologium

Psychologia dla Ciebie

Kiedy psycholog rezygnuje…

Filed under: Psychologia, Psychoterapia — Dominik at 8:38 pm on Thursday, July 24, 2008

Przeglądając ostatnio jedno z internetowych for psychologicznych natrafiłem na post, w którym osoba żaliła się, że psycholog, do którego chodziła, na pewnej sesji powiedział, że nie jest w stanie jej pomóc. Osoba ta bardzo źle odebrała tę informację, czuła się zawiedziona, inni użytkownicy forum także wyrażali swoje oburzenie postawą owego psychologa. Postanowiłem więc napisać kilka słów o tym złożonym i trudnym w istocie problemie, jakim jest decyzja czy dany psycholog, psychoterapeuta mogą pracować z danym klientem.

Czy może mi Pan/Pani pomóc?

Osoba zwracająca się po pomoc liczy, że ją otrzyma. Każdy psycholog z pewnością dołoży wszelkich starań aby tak się stało. Są jednak sytuacje, w których psycholog bądź terapeuta już na początku decydują się nie podejmować pracy z daną osobą. Dlaczego? Przede wszystkim, dlatego że następuje pewna specjalizacja w ramach tego zawodu. Z pewnością nie jest jeszcze tak, jak w medycynie somatycznej, że są lekarze specjaliści, np. okulista czy laryngolog i nie wszyscy zajmują się wszystkim. Jednak istnieje kilka linii podziału w zakresie komu dany psycholog może pomóc a komu nie. Jedną z nich jest podział na wiek klienta czy pacjenta. Są psychologowie, którzy pracują zarówno z dziećmi, młodzieżą jak i osobami dorosłymi. Jednak bardzo często psycholog pracuje tylko z dziećmi i młodzieżą bądź tylko z dorosłymi. Łatwo domyślić się, że metody pracy z takimi pacjentami mocno się różnią. Wybór taki daje możliwość skupienia się na specyficznych typach problemów, właściwych różnym etapom życia człowieka.

Inny sposób specjalizacji może dotyczyć konkretnych problemów psychicznych. Czym innym charakteryzuje się depresja, czym innym zaburzenia lękowe a czym innym zaburzenie osobowość borderline. Psycholog może specjalizować się w określonym typie problemów, natomiast mieć mniejsze doświadczenie w innym. Jest kwestią jego świadomego wyboru oraz etyki i uczciwości zawodowej, że nie podejmie się pracy z problemem, który może okazać się dla niego zbyt trudny.

Inne sytuacje

Czasami mogą mieć miejsce jeszcze inne sytuacje. W jednym z wcześniejszych postów Psycholog u psychologa pisałem o tym, że psycholog jako żywy człowiek także ma swoją psychikę i czasami (mimo terapii własnej) może mieć jeszcze jakieś sprawy nie dokończone. Nie przeszkadza mu to specjalnie w pracy z klientami i jest w stanie skutecznie im pomagać, jednak? jednak tak długo jeśli problem jego pacjenta nie jest właśnie jego problemem. Klasycznym przykładem jest sytuacja, w której pojawia się klient w żałobie i potrzebuje od psychologa silnego wsparcia, aby tę żałobę przeżywać. Jeśli zdarzyłoby się tak, że psycholog w ostatnim czasie także stracił kogoś bliskiego, z pewnością nadal przeżywa własną żałobę i wtedy raczej trudno może być mu oparciem dla osoby przeżywającej taką stratę.

Jak poinformować?

Osobną kwestią jest jak zakomunikować pacjentowi fakt, że psycholog nie może podjąć z nim pracy lub musi ją zakończyć. Nie może to być w żadnym razie krótkie, suche stwierdzenie. Warto rzeczowo podać powody takiej decyzji (np. wspomniana wcześniej specjalizacja w określonych typach problemów). Nie jest to absolutnie żaden wstyd ani ujma dla psychologa aby odpowiedzieć: niestety nie pracuję z osobami z uzależnieniem - jeśli się w tym obszarze nie pracuje. Dobrą praktyką jest z kolei podanie telefonu do innego znanego psychologa, który danym problemem się zajmuje. Z reguły każdy psycholog posiada znajomych, którzy pracują w różny sposób i z różnymi pacjentami i jest w stanie wskazać pacjentowi z kim się skontaktować. Zawsze należy zadbać o to, aby pacjent zrozumiał powody takiej sytuacji oraz aby nie pozostał z własnym problemem bez wskazania jak uzyskać dalszą pomoc.

Pacjent czy klient?

Filed under: Psychologia, Psychoterapia, Rozwój osobisty — Dominik at 1:08 pm on Saturday, July 19, 2008

W języku polskim istnieją dwa określenia oznaczające osobę, która korzysta z pomocy psychologa, bądź psychoterapeuty: pacjent i klient. Czy jest między nimi jakaś różnica znaczeniowa, czy też można ich używać zamiennie?

Pacjent

Właściwie to właśnie określenie jest chyba bardziej tradycyjne i częściej spotykane. Psycholog to w pewnym sensie lekarz, ?lekarz dusz?, a do lekarza przychodzą przecież pacjenci. Jednak dla wielu psychologów ta konotacja jest raczej niedogodnością. Słowo pacjent kojarzy się z osobą chorą a wielu psychologów i psychoterapeutów (i prawdopodobnie samych pacjentów) nie uważa ich za osoby znajdujące się w stanie chorobowym. Owszem, w warunkach szpitalnych bądź poradni zdrowia, słowo pacjent jest jak najbardziej na miejscu. Najczęściej trafiają lub przebywają tam osoby w poważniejszym stanie, często będącym chorobą psychiczną. Jednak w gabinetach psychologów i psychoterapeutów bardzo często pojawiają się przecież osoby o umiarkowanych dolegliwościach lub zupełnie zdrowe, przeżywające okresowe trudności lub po prostu chcące poprawić coś w swoim funkcjonowaniu.

Klient

Z powyższych powodów pojawiło się zatem drugie określenie ? klient. Wywodzi się ono z podejścia do terapii, które zaproponował jeden z przedstawicieli nurtu humanistycznego w psychologii Carl Rogers. Stworzył on własny system terapeutyczny zwany psychoterapią zorientowaną na osobę. Ulokował on przychodzącego po pomoc człowieka w absolutnym centrum uwagi terapeuty i zaproponował szereg niedyrektywnych (czyli bardzo naturalnych, łagodnych, nie kierujących) zasad pracy terapeutycznej. To właśnie Rogers sformułował tzw. triadę terapeutyczną, czyli trzy najważniejsze zasady, które powinien stosować terapeuta. Są to: bezwarunkowa akceptacja klienta i jego świata, empatia i autentyczność. I właśnie Rogers zaproponował, aby nie nazywać wszystkich przychodzących po pomoc osób pacjentami lecz użył słowa ? klient. Miało to słowo zapobiec wspomnianym wcześniej negatywnym skojarzeniom z chorobą i byciem chorym. Podejście to sprawdza się dobrze i pozwala oderwać się od tej lekarskiej asymetrii wynikającej z tradycji traktowania lekarza jako ?naprawiającego? chorego pacjenta. Niestety w języku polskim słowo ?klient? ma z kolei inne niekorzystne skojarzenia. Przede wszystkim kojarzy się mocno komercyjnie z czynnościami handlowymi. Klient to ktoś, kto coś kupuje, nabywca. Klient to także często proszący o coś, właściwie blisko już wtedy jest do słowa ?petent?, a ono ma wyłącznie niekorzystne odniesienia, wynikające z naszych polskich doświadczeń z minionego systemu.

Jak zatem?

Osobiście skłaniam się bardziej ku słowu klient. Być może określenie to przesuwające akcent z choroby na bardziej nie kliniczny stan w jakim znajduje się osoba, odpowiada mojemu podejściu, które z reguły koncentruje się na poszukiwaniu zasobów mogących wspomóc powrót do lepszego funkcjonowania. Mam nadzieję, że z czasem słowo klient, częściej funkcjonujące w świecie psychoterapii i pomocy psychologicznej stanie się bardziej powszechne i osłabi swoje komercyjne skojarzenia.

Psychoterapia Gestalt

Filed under: Psychoterapia — Dominik at 5:28 pm on Thursday, July 10, 2008

Psychoterapia według podejścia Gestalt wywodzi się z nurtu humanistycznego w psychologii i czerpie z jego rdzennego dorobku. Podstawowe założenia są rezultatem połączenia wielu różnych koncepcji psychologicznych takich jak tradycyjna psychoanaliza, psychologia postaci, psychoanaliza interpersonalna, holizm, praca z ciałem, jednak wiodącą rolę odegrało podejście egzystencjalne i fenomenologiczne. Przyjmują one, że człowieka należy rozumieć w kontekście jego niekończących się relacji ze środowiskiem. Istotne jest jak osoba postrzega otaczającą rzeczywistość i na ile potrafi widzieć rzeczy takimi, jakimi są. Stąd pierwotnym celem jaki jednostka ma osiągnąć jest dojście do świadomości tego, czego doświadcza i co robi.

Osoba zdrowa według Gestalt

Podstawowym założeniem terapii Gestalt jest przekonanie, że człowiek ma w sobie potencjał do samoregulacji w środowisku i że jest w pełni świadomy tego, co się dzieje w nim i wokół niego. Celem terapii Gestalt jest osiągnięcie pełnej świadomości, a co za tym idzie, dostęp do większego wyboru. Zdrowienie w rozumieniu Gestalt to zwiększanie tej świadomości, ta z kolei ma umożliwiać realizację naturalnych potencjałów ludzkich czyli samoaktualizację. Gestalt uważa, że zdrowi ludzie z reguły myślą o sobie pozytywnie i żywią wobec siebie pozytywne uczucia. Ich kontakty interpersonalne oparte są na równowadze, a życie twórcze i satysfakcjonujące. Zdrowi ludzie są świadomi swoich potrzeb i starają się twórczo je zaspokajać, nie tracąc przy tym szacunku dla innych i środowiska. Elementem zdrowia jest zdolność do samoregulacji i udzielania sobie samemu wsparcia w przypadku stresu, jak również zdolność do rozpoznawania potrzeby wsparcia ze stronny innych ludzi. Oznacza to nawiązywanie takich relacji, w których nie występuje podporządkowanie, w przeciwieństwie do relacji opartych na całkowitej zależności lub wykorzystaniu partnera. Zdrowi ludzie przyjmują również odpowiedzialność za swoje życiowe wybory i za to, co uczynią ze swoim życiem. Zdrowi ludzi są świadomi swoich doświadczeń, a także swego środowiska i wykorzystują tę świadomość, twórczo przystosowując się do otoczenia.

Jak wygląda praktyka terapeutyczna Gestalt?

Terapia zgodna z Gestalt nakierowana jest na poszerzanie świadomości. W tym celu psychoterapeuta koncentruje uwagę pacjenta na jego bieżących doświadczeniach. Najważniejsze jest to, czego doświadczamy ?tu i teraz? oraz wzajemna relacja. Pacjent zgłaszając się po pomoc zazwyczaj przychodzi z określonym problemem. Często sytuacja jest mocno splątana i towarzyszy jej wiele nierozpoznanych uczuć. Trudno wtedy zachować spokojne i jasne myślenie czy podejmować racjonalne decyzje. Terapeuta pomaga pacjentowi doznać poszczególnych uczuć, sprawdzić ich istotę, zrozumieć prawdziwe znaczenie. Dzięki temu pacjent ma możliwość lepszego poznania i zrozumienia tego co dla niego najważniejsze i jednocześnie eliminacji tego, co nie ma dla niego faktycznego znaczenia. Poprzez koncentrację na ?tu i teraz? uwaga pacjenta skupiona jest na tym, co dla niego najważniejsze. Stosunkowo rzadko rozmowa dotyczy więc przeszłości, tak ważnej np. dla psychoanalizy. Nie oznacza to bynajmniej, że Gestalt całkowicie pomija rolę i znaczenie przeszłych doświadczeń pacjenta lub też jego przyszłych planów. Mają one często istotne znaczenie, jednak Gestalt zawsze rozpatruje je w świetle bieżącej sytuacji osoby. Łatwiej dzięki temu jest pacjentowi uzyskać realne poczucie ich rzeczywistego wpływu na jego życie. To z kolei prowadzi do większej zdolności do podejmowania właściwych dla siebie decyzji i dalszego działania.

Samorealizacja

Filed under: Rozwój osobisty — Dominik at 12:56 pm on Tuesday, July 1, 2008

Kiedy człowiek jest szczęśliwy? Z pewnością jest wiele kryteriów, na podstawie których ludzie uznają swoje życie za szczęśliwe i dobre. Dla jednych będzie to dobre zdrowie, dla innych spełnione życie rodzinne, dla jeszcze innych zasobny portfel. Różne ludzkie potrzeby układają się w pewną hierarchię, którą psycholog Abraham Maslow przedstawił w postaci piramidy.

Piramida ludzkich potrzeb

Podstawowym prawem opisującym pojawianie się potrzeb, jest zasada, która uznaje iż potrzeby zaspokajane są w kolejności od dołu. Brak zaspokojenia potrzeb na określonym poziomie, uniemożliwia pojawienie się potrzeb znajdujących się wyżej. I tak u podstawy piramidy leżą potrzeby najbardziej elementarne, związane z naszym biologicznym funkcjonowaniem, a zatem są to potrzeby pożywienia, powietrza, snu, seksu. Gdy nie zostaną one spełnione osoba nie będzie przejawiać potrzeb znajdujących się na wyższym poziomie. Na nim z kolei znajdują się potrzeby związane z bezpieczeństwem i przynależnością ? chcemy czuć bezpieczeństwo, zarówno fizyczne jak i emocjonalne, chcemy nawiązywać różne relacje z innymi ludźmi, zarówno przyjacielskie jak i bliższe, intymne. Kolejnym poziomem w hierarchii potrzeb są potrzeby uznania, szacunku, estetyki ? w pewnym momencie życia ważne staje się dla nas, aby ludzie nas szanowali, cenili za coś, aby nasze dokonania zyskiwały uznanie innych osób. Ostatnie, najwyższe poziomy w hierarchii potrzeb zajmują potrzeby związane z samorealizacją i transcendencją. Kiedy spełnione zostaną potrzeby znajdujące się na niższych piętrach, pojawia się często potrzeba dalszego rozwoju indywidualnych zdolności, osiągania pełni zadowolenia z życia, posiadania głębszego zrozumienia sensu istnienia, własnej roli w świecie.

Czy mnie to dotyczy?

Wydawać mogłoby się, że samorealizacja dotyczy małej grupy osób, mających wszystko lub osób obdarzonych szczególnymi talentami. Nic bardziej mylnego. W naszym kręgu kulturowym i geograficznym zdecydowanej większości ludzi udaje się z powodzeniem zaspokoić potrzeby znajdujące się na niższych i środkowych piętrach piramidy. Począwszy od wczesnej dorosłości, czyli wieku około 30 lat sytuacja zawodowa i rodzinna pozwala najczęściej na życie na satysfakcjonującym poziomie. Właśnie wtedy pojawiają się najczęściej pytania o rzeczywisty cel i sens życia, o to jak żyć pełniej i lepiej, jak być w pełni człowiekiem.

Człowiek czyli kto?

Abraham Maslow twierdził, że osiąganie i spełnianie potrzeby samorealizacji najpełniej wyraża osobę. Podał listę dziewiętnastu cech, jakimi charakteryzują się osoby samorealizujące się. Są wśród nich takie charakterystyki jak: posiadanie własnego, trwałego systemu wartości, umiejętność zdrowego i bezpiecznego funkcjonowania w relacjach interpersonalnych, zdolność do otwartego i spontanicznego postrzegania otaczającej człowieka rzeczywistości, świadomość własnych silnych stron ale i słabości, zdolność do łączenia pozornie sprzecznych zjawisk takich jak pracowitość i zdrowe lenistwo bądź towarzyskość i potrzebę okresowej samotności. Osiągając i rozwijając wymienione przez Maslowa cechy osoba jest zdolna łatwiej i bezpieczniej stawiać czoło rzeczywistości, utrzymuje zdrowe i satysfakcjonujące związki z innymi ludźmi, potrafi żyć w zgodnie ze swoimi pragnieniami i potrzebami, ma silne poczucie własnej wartości oraz swojego miejsca w życiu. Wszystkie te wskaźniki są często traktowane jako zjawiska wpływające na jakość życia i poczucie życiowej satysfakcji.

Finally
Creative Commons License photo credit: phlora